FAQ



Co to jest kliker?

Kliker to malutkie pudełeczko wydające dźwięk "klik!",do kupienia w sklepach z arykułami zoologicznymi (trening z klikerem jest już dość popularny u nas jako metoda szkolenia psów). Tak naprawdę nie jest ono wcale konieczne, możemy użyć czegokolwiek (gwizdka, stale tego samego słowa itp.) ale kliker jest bardziej precyzyjny: wydaje zawsze taki sam, krótki, łatwy do wyłowienia, unikalny dźwięk .
Kliker jest precyzyjnym, niezmiennym sygnałem, który mówi koniowi, że:
-zaraz będzie nagroda
-to, co koń robił w chwili, kiedy usłyszał dźwięk klikera jest zachowaniem pożądanym i będzie nagrodzone


Ten zaznaczający dźwięk klikera jest często nazywany mostem pomiędzy zachowaniem a nagrodą. Dlaczego nie używamy po prostu jedzenia, z ominięciem sygnału? Po pierwsze dlatego, że nie zawsze można podać go w odpowiednim momencie (co jest bardzo ważne!),np. nie można podać koniowi plasterka marchewki kiedy zmieni nogę w galopie, żeby poinformować go, że jest to zachowanie, które nas interesuje. Po drugie - konie karmione z ręki robią się natarczywe; skojarzenie nagrody z dźwiękiem powoduje, że koń oczekuje jej wyłącznie po jego usłyszeniu.
Oczywiście, żeby koń kojarzył dźwięk klikera z nagrodą musimy najpierw "włączyć" kliker. Klikamy i podajemy koniowi smakołyk wiele razy pod rząd (robiąc małą pauzę pomiędzy kliknięciem a smakołykiem). Po pewnym czasie koń będzie się spodziewał smakołyku po usłyszeniu dźwięku. Pamiętajmy, że zawieramy z koniem swoisty układ - kliker działa ponieważ zawiera obietnicę nagrody, która nigdy nie może być łamana. Jeśli klikniemy, musimy nagrodzić, a czas pomiędzy kliknięciem a nagrodą nie może być zbyt długi!

A nagrody?

Najłatwiejszą do użycia nagrodą jest jedzenie. Istotne jest, żeby było to coś, co koń lubi i dla zdobycia czego będzie chciał się wysilać :). Ważne jest również, żeby były możliwie małe (nie mamy konia utuczyć, tylko nagradzać; poza tym najedzony do granic możliwości koń nie będzie pracował dla nagrody, która jest jedzeniem). Często spotykam się z zarzutem, że wykorzystanie jedzenia w szkoleniu nie jest dobre, gdyż prowadzi do żebrania, podszczypywania i tym podobnych nawyków. Jest to oczywiście prawda, ale tylko wtedy gdy nie ma żadnych reguł i nigdy nie wiadomo, czy "dadzą marchewkę czy nie". Oprócz oczywistej funcji mostu pomiędzy zachowaniem a nagrodą, kliker wprowadza regułę rządzącą "karmieniem z ręki" - skojarzenie nagrody z dźwiękiem powoduje, że koń oczekuje jej wyłącznie po jego usłyszeniu, a nie szuka po kieszeniach, "bo może coś mają". Na początku na pewno będzie próbował, ale szybko nauczy się, że nie przynosi to spodziewanego efektu. Pamiętajmy, że tak jak nie ma kliknięcia bez nagrody, tak nie ma nagrody bez kliknięcia. Jeśli będziemy rozdawać marchewki "za darmo" zniknie cała motywacja do nauki i pojawi się żebranie.
Jeśli chodzi o konkretne przykłady, to w mojej praktyce sprawdzają się:
Staramy się zmieniać nagrody i operować w ciągu jednej sesji kilkoma rodzajami naraz żeby podtrzymać zainteresowanie konia.

Czy zawsze już będę musiał klikać i nagradzać?

Nie! Okazuje się, że jeśli dane zachowanie jest nagradzane losowo, utrwala się znacznie bardziej. Innymi słowy: jeżeli się nie spodziewamy nagrody za każde zachowanie, to nie zrezygnujemy z niego tak łatwo, nawet jeżeli nie będzie nagrodzone. Bo być może następnym razem będzie! To przecież na tej zasadzie funkcjonują maszyny typu "jednoręki bandyta"!

Czym różni się CT od metod tradycyjnych?

Różnic jest sporo, oto kilka najważniejszych:

Co jest najważniejsze w treningu?

Timing, czyli nasz "refleks". "Klik!" musi zabrzmieć w czasie pożądanego zachowania, nie jak już się skończyło! Pamiętajmy, że kliknięcie to nie nagroda, tylko MARKER interesującego nas zachowania. Złapanie odpowiedniego momentu jest najważniejsze. 95% niepowodzeń w szkoleniu związanych jest z tym, że klikamy ZA PÓŹNO - liczą się ułamki sekundy! Poćwiczmy najpierw "na sucho", weźmy udział w warsztatach, podrzućmy piłkę tenisową do góry i starajmy się kliknąć w momencie, gdy dotknie ziemii...
Ustalanie kryteriów. Przed sesją treningową dokładnie ustalamy, jakie zachowanie będziemy klikać i nagradzać. Musimy mieć jasne kryteria, inaczej zwierzę nie zrozumie o co nam chodzi, a dodatkowo jeśli będziemy zastanawiać się w trakcie - na pewno klikniemy zbyt późno.
Częstotliwość nagradzania. Im częściej klikamy i nagradzamy, tym łatwiej koniowi zrozumieć czego od niego oczekujemy. Najczęstszym błędem jest stanie i czekanie aż koń zrobi to o co nam chodzi. Prawdą jest, że koń sam ma to wymyślić, ale musimy mu pomóc - nagradzamy najmniejszą próbę, również przypadkową! Wysoka częstotliwość nagradzania jest szczególnie istotna we wczesnych fazach szkolenia, gdyż łatwość osiągnięcia sukcesu rodzi motywację.
Spokój. Jeżeli jesteśmy w złym humorze lub coś nie wychodzi, odkładamy kliker. Nie mieszajmy negatywnych bodźców ze szkoleniem z klikerem - to hamuje twórcze zachowanie konia, które jest bardzo pożądane w tej metodzie.



clicker
Nowa strona poswiecona szkoleniu i warsztatom! Zapraszamy!
http://kliker.rancho-stokrotka.com