Istnieją trzy główne metody uczenia zachowań:
Zanim przejdziemy do ich opisu, warto zajrzeć co to jest, do czego służy i jak uczymy
targetowania.
Naprowadzanie
Naprowadzanie polega na wywołaniu interesującego nas zachowania poprzez naprowadzanie smakołykiem lub
targetem, którego wcześniej nauczyliśmy dotykać. Naprowadzając musimy pamiętać, żeby jak najszybciej przestać naprowadzać. Naprowadzamy tylko dotąd aż koń nie "zaskoczy" o co chodzi, potem oczekujemy samodzielnej powtórki zachowania już bez naszej pomocy.
Za pomocą naprowadzania możemy nauczyć bardzo wielu różnych rzeczy, np. przechodzenia przez wodę, mostek, wchodzenia do przyczepy, obniżania głowy, chodu hiszpańskiego, klękania itp. itd.
Zaczynamy od nauczenia
targetowania jakiegoś przedmiotu, którym będziemy naprowadzać. Gdy mamy już to opanowane (nie musimy dokładać hasła, nie jest to konieczne do naszych celów) przechodzimy do naprowadzania.
Obniżanie głowy (+dodanie sygnału)
Zniżamy target do ziemii, w momencie jak koń dotknie targetu nosem klikamy i nagradzamy. Powtarzamy ćwiczenie kilkanaście razy po czym usuwamy target i czekamy na powtórzenie zachowania. Klikamy i nagradzamy. Gdy koń już dokładnie wie o co chodzi (po każdej nagrodzie obniża głowę żeby "zarobić" następne kliknięcie) możemy dołożyć hasło, np. dotknięcie palcem za uchem. W momencie jak koń zaczyna obniżać głowę dotykamy go palcem za uchem za każdym razem przez kilkadziesiąt powtórzeń ćwiczenia. Oczywiście za każdym razem klik i nagroda. Staramy się to robić coraz bliżej początku ruchu, tak aby w końcu nasze dotknięcie palcem zbiegło się z rozpoczęciem opuszczania głowy. Po kilkudziesięciu powtórzeniach przestajemy dotykać przy niektórych opuszczeniach i tych nie klikamy i nie nagradzamy. Zaczynamy klikać i nagradzać tylko te, które są równoczesne z naszym dotknięciem palcem. W ten sposób wygaszamy zachowanie samoistne (bez sygnału) - przestanie się ono powtarzać, bo nie prowadzi do zdobycia nagrody.
Pamiętajmy - nie starajmy się zrobić tego wszystkiego w ciągu jednej sesji! Zazwyczaj 3-4 sesje 10-15 minutowe powinny wystarczyć, zależy to w dużej mierze od indywidualnych zdolności konia i jego "obycia" z klikerem (im więcej zachowań nauczyliśmy, tym szybciej uczy się kolejnych).

Wchodzenie na mostek - naprowadzanie targetem dotykanym nosem
Idziemy przed koniem trzymając target przed nosem (w moim przypadku jest to bacik, ale może to być cokolwiek, np. nasz palec); w momencie kiedy koń wejdzie na mostek klikamy i nagradzamy. Następnie powtarzamy ćwiczenie kilka-kilkanaście razy za każdym razem klikając i nagradzając po czym usuwamy nasz target i czekamy, aż koń powtórzy wejście na mostek już bez naprowadzania. Klik i nagroda.
Gdy koń ma duże opory przed wejściem na mostek, możemy ułatwić mu osiągnięcie sukcesu klikając i nagradzając początkowo nieco wcześniej (np. tylko postawienie jednej nogi na mostku) i stopniowo opóźniając aż do pełnego wejścia.
Wchodzenie na mostek - naprowadzanie targetem dotykanym kopytem (mata)

Przy uczeniu wchodzenia na mostek czy np. wchodzenia do przyczepy mata jest znacznie wygodniejszym targetem, gdyż nie musimy "biegać" przed koniem, a tylko kładziemy target w interesującym nas miejscu. Dodatkowo, stojąc w pewnej odległości, dostajemy nowe podejście do mostka niejako "automatycznie", gdyż koń po kliknięciu przyjdzie do nas po nagrodę (nie musimy go z mostka "ściągać", żeby powtórzyć ćwiczenie). Po kilku-kilkunastokrotnym powtórzeniu ćwiczenia (oczywiście klik/nagroda za każde wejście) usuwamy matę i czekamy na powtórzenie wejścia już bez maty.
Wyłapywanie
Wyłapywanie jest nagradzaniem jakiegoś zachowania, które zwierzę samo z siebie robi. Szczególnie przydatne jest do wyłapania zachowań złożonych, które trudno byłoby uzyskać w inny sposób.
Kształtowanie
Kształtowanie polega na klikaniu „kawałków”, prowadzących do końcowego zachowania; taka gra w „ciepło-zimno”, tylko, że mamy tylko „ciepło”.
Zasady kształtowania:
- Zwiększamy kryteria małymi kroczkami, tak żeby zwierzę miało zawsze realistyczną szansę na nagrodę.Jeśli nagradzaliśmy 1 krok do tyłu, to nie czekamy nagle na 10, tylko na półtora
- Kształtujemy jedną rzecz na raz. Możemy pracować nad kilkoma zachowaniami w jednej sesji, ale nie nad kilkoma aspektami jednego zachowania na raz.Jeśli kształtujemy proste cofanie, to nie kształtujemy jednocześnie szybkiego cofania
- Kiedy dodajemy nowe kryteria, tymczasowo zmniejszamy oczekiwania.Kiedy mamy już np. proste cofanie i zaczynamy kształtować jego szybkość, tymczasowo przestajemy zwracać uwagę na to, czy jest proste.
- Wyprzedzamy zwierzę planując ćwiczenia, tak żebyśmy zawsze wiedzieli co mamy zamiar nagradzać, w którą stronę zmierzamy.
- Nie zmieniamy przewodników w środku nauki danego zachowania.Choćbyśmy nie wiem jak starali się uzgodnić kryteria między sobą, każdy i tak kliknie co innego
- Jeżeli wyuczone zachowanie się pogarsza, wracamy do początków, "do przedszkola".
- Jeżeli jeden sposób kształtowania zachowania nie daje wyników, szukamy innego. Jest tyle sposobów, ilu jest trenerów.