 , peruwiańska świnka miniaturowa. Zachowuje się jak na świnkę przystało - ryje w ziemi i głośno mlaska przy jedzeniu. Dowodzi
całym " zwierzęcym stadkiem". Zawsze wszystko musi być po jego myśli bo jak nie to....głośno
krzyczy. Jest strasznym pieszczochem - domaga się głaskania pokazując swój okrągły brzuszek.
Wieczorem zasypia na tapczanie owinięty w kocyk.
|
 , rasowy kundel. Niezwykle aktywna, mogłaby wiecznie aportować. Niestrudzenie towarzyszy koniom i jeźdźcom podczas przejażdżek. Uwielbia zabawy z dziećmi; wydaje się, że nigdy się nie męczy.
|
 . Przeciwieństwo psa - dostojna i spokojna. Jak jesteśmy "grzeczni" to w nagrodę zaszczyci nas swoją obecnością na naszych kolanach. Poza tym jest bardzo rozmowna i często głośnym miauczeniem domaga się drapania za uchem.
|
 jest wielką indywidualistką. W domu pojawia się głównie po to, żeby
dostać jeść. Za to na podwórku "wszędzie jej pełno". Rzadko zdarza jej się
przyjść na kolana i domagać pieszczot-trzeba wówczas uważać bo nie
wszędzie życzy sobie być głaskana i wtedy "fuczeniem" wyraża swoje
niezadowolenie.
|
 , norweski kot leśny. Jak na takiego kota przystało jest niesamowicie dostojna. Bardzo
sprawnie porusza się po drzewach( schodzenie"głową w dół" nie stanowi dla
niej problemu). Lubi przebywać w towarzystwie ludzi, ale rzadko domaga się
pieszczot. Ma gęste i nieprzemakalne futro - więc deszcz nie przeszkadza
jej w polowaniach.
|
 . Najmłodszy kociak. Jest strasznym pieszczochem - na kolanach może
siedzieć bardzo długo. Ciągle by się bawił. Nigdy nie patrzy gdzie
biegnie i przez to czasem pakuje się w "kłopoty". Na szczęście w nocy
grzecznie zasypia na poduszce a następny dzień znowu zaczyna od
rozrabiania.
|
 . Wpadła pod koła naszego samochodu 29 listopada 2009. Udało się ją uratować, niestety w wypadku straciła prawe oko. Imię powinno być samoobjaśniające dla każdego, kto widział "Ciemny kryształ" Jima Hensona.
|
 , dwie wesołe świnki morskie. Trochę płochliwe, ale dla liścia mlecza czy kawałka marchewki robią się odważne. Niedawno dołączył do nich .
|
 , królik "miniaturowy". Wykarmiony z butelki. Bardzo ciekawski; zawsze udaje mu się coś zbroić.
|
 . Osiemnaście rasowych kurek ras Red Kraienkoppe, Kochin miniaturowy, Wyandotte, Srebrna włoszka, Karzełek łapciaty i Karzełek holenderski. Bardzo oswojone i towarzyskie. Codziennie głośnym gdakaniem oznajmiają, że.... właśnie zniosły jajko.
|
| |


 |
 . Młody i niesforny kociak. Wszędzie go pełno i nigdy nie ma dosyć zabawy.
Radośnie wchodzi na wszystkie drzewa w sadzie i nadziwić się nie może, że reszta zwierzaków
nie idzie za nim. Uwielbia głaskanie - zaczyna wtedy bardzo głośno mruczeć. Zginął pod kołami samochodu w Wielki Piątek 2009.
|
 , królik miniaturka, oczywiście trochę wyrośnięty. Nieodłączny przyjaciel świnek. Straszny łakomczuch i pieszczoch. Odszedł w lutym 2009, przeżywszy 11 lat.
|